Kurt Vonnegut - życie, twórczość i ...


Kim jest mądry ów człowiek
  Jak o Kurcie Vonnegucie w Polsce pisano
  Jak Asia z Krzysiem przekładali to, co o Kurcie Vonnegucie w Świecie pisano
  Co nie zmieściło się wyżej, a przeczytania warte
  Krynice mądrości, z których Asia z Krzysiem materiały do tej strony czerpali a i inne miejsca zobaczenia warte
  Kim są Ci mądrzy ludzie...;-)
  Miejsce na peany pochwalne...
Wybór cytatów

Kolorem brązowym zaznaczone są nowe cytaty.

Sztuka pisania

(wybór porad dla początkujących pisarzy)
     Tłumaczenie: Jolanta Mach


Pisanie powieści jest podobne do kręcenia filmu: po ustawieniu kamer dzieją się setki różnych przypadkowych rzeczy. Masz więc szczęście - może na dobry początek coś się zdarzy na brzegu planu. Wkraczasz w to od niechcenia. Puszczasz akcję w ruch i obserwując daną rzecz dostrzegasz mnóstwo możliwości. Żeby wykorzystać tę czy tamtą, trzeba czasami coś sprawdzić. Może dowiedzieć się czegoś więcej o chińskich imigrantach albo komecie Haley'a, bo przez myśl ci nie przeszło, że pojawią się w opowiadaniu. Sprawdzasz więc, zasób twoich wiadomości rośnie, rozszerza się tym bardziej, im dalej posuwasz się w pisaniu, i wpływa na treść. Po przekroczeniu pewnej granicy, zakończenie staje się nieuchronne.
Listopad, 1985

Niedziela Palmowa

Tłumaczenie: Marek Fedyszak

Pewnego razu, chyba w 1972 roku, przemawiałem w bibliotece Kongresu. Gdy byłem w połowię, jakiś człowiek siedzący pośrodku widowni wstał i zapytał: "Jakim prawem pan jako przywódca młodych Amerykanów czyni ich tak cynicznymi i pesymistycznymi?" Nie miałem dobrej odpowiedzi, więc zszedłem z podium. Oto wzór odwagi!

*

Jednym z powodów, dla których amerykanie spalili Drezno, był fakt, że wszystko inne już zostało spalone

*

[...] Ilekroć moje dzieci skarżą mi się na tę planetę, mówię im: "zamknijcie się ! Sam dopiero co tutaj trafiłem. Myślicie, że kim jestem - Matuzalemem ? Myślicie, że wiadomości dnia podobają mi się bardziej niż wam. Jesteście w błędzie."

*

Czy naprawdę kiedyś kogoś zabiłem, choćby na wojnie ? Nic mi o tym nie wiadomo. Być może zapomniałem. Czekam na policję.

*

Dziecko samobójcy będzie w naturalny sposób myśleć o śmierci, tej prawdziwej, jako logicznym rozwiązaniu dowolnego problemu - nawet prostego zadania z algebry. Pytanie: Jeżeli farmer A może zasadzić 300 ziemniaków w ciągu godziny, farmer B potrafi sadzić je o połowę szybciej, farmer C potrafi sadzić ziemniaki o jedną trzecią szybciej niż farmer B, a na jednym akrze należy zasadzić 10 000 ziemniaków, ile dziewięciogodzinnych dni jednoczesnej pracy będą potrzebowali farmerzy A, B i C na obsadzenie 25 akrów ? Odpowiedź: Chyba palnę sobie w łeb.

*

Dzisiejszy amerykański ruch wyzwolenia kobiet jest w swym najszerszym znaczeniu pragnieniem kobiet, by lubiano je za coś innego, niż zdolności rozrodcze, zwłaszcza, że nasza planeta jest boleśnie przeludniona. A odrzucenie Poprawki o Równych Prawach przez stanowych ustawodawców jest moim zdaniem wyraźnym stwierdzeniem mężczyzn: "Przykro nam, dziewczęta, ale wasze zdolności rozrodcze to prawie wszystko, za co możemy was naprawdę polubić."

*

Następnym wydarzeniem w życiu amerykańskich i europejskich mężczyzn, które można uznać za obrzęd inicjacji, jest wojna. Gdy mężczyzna z niej wraca, zwłaszcza z poważnymi obrażeniami, wszyscy przyznają: oto prawdziwy mężczyzna. Gdy wróciłem do Indianapolis z drugiej wojny światowej, mój wuj powiedział: "No, teraz wyglądasz jak prawdziwy mężczyzna". Miałem ochotę go udusić. Gdybym to zrobił, byłby pierwszym Niemcem, jakiego zabiłem.

*

Żyj tak, byś mógł powiedzieć Bogu w dniu Sądu Ostatecznego: Byłem bardzo dobrym człowiekiem, choć w Ciebie nie wierzyłem.

Hokus Pokus

Tłumaczenie: Lech Czyżewski

A najgorszą skazą jest to, ze jesteśmy [ludzie - G.Sz] najzwyczajniej w świecie głupi. Przyznajcie to! Czy sądzicie, ze Auschwitz był dowodem inteligencji?

*

Moją jedyną zasadą wpojoną mi przez Dziadka Willsa, którą uznawałem przez całe swoje dorosłe życie, jest, że wulgarny i sprośny język daje ludziom nie chcącym słuchać niewygodnych informacji prawo do zamykania na nas uszu i oczu.

Śniadanie Mistrzów

Tłumaczenie: Lech Jęczmyk

A dzięki czemu piraci mogli zabierać każdemu, co chcieli ? Bo rozporządzali najlepszymi na świecie okrętami, byli najgorszymi na świecie ludźmi i mieli proch, czyli mieszaninę azotu i potasu, węgla drzewnego i siarki. Przytykali do tego pozornie nieszkodliwego proszku ogień i proszek gwałtownie zamieniał się w gaz. Ten gaz z ogromną prędkością wyrzucał pociski z metalowych rur. Pociski bez trudu torowały sobie drogę przez mięso i kości, dzięki czemu piraci mogli uszkodzić instalację, miechy lub kanalizację nieposłusznego osobnika nawet na znaczną odległość.

*

Wdzięk, to coś takiego, co budzi u obcych ludzi natychmiastową sympatię i zaufanie, niezależnie od tego, co ten roztaczający wdzięk człowiek knuje.

*

Szkoła średnia nosiła imię właściciela niewolników [Thomasa Jeffersona - K. S.], który był zarazem jednym z największych na świecie teoretyków wolności człowieka.

*

Dziewczyny przyjechały ze wsi. Wychowały się na rolniczym Południu, gdzie ich przodków używano w charakterze maszyn rolniczych. Teraz biali farmerzy na Południu nie używali już maszyn skonstruowanych z ciała, gdyż maszyny z metalu były tańsze, pewniejsze i wystarczały im prostsze domy.

*

Kilgore Trout napisał kiedyś opowiadanie w formie rozmowy między dwoma drożdżami. Spożywając cukier i dusząc się we własnych ekskrementach dyskutowały nad celem życia. Z powodu swojej ograniczonej inteligencji nie wpadły na to, że robią szampana.

*

Druga wojna światowa przerwała marzenia firmy Robo-Magic. Dawne zakłady samochodowe Keedslera zamiast sprzętu gospodarstwa domowego zaczęły produkować broń. Z pralki Robo-Magic pozostał jedynie jej mózg, który mówił całej reszcie maszyny, kiedy wpuszczać i wypuszczać wodę, kiedy moczyć, kiedy płukać, kiedy wirować i tak dalej. Ten mózg stał się podczas drugiej wojny światowej ośrodkiem nerwowym tak zwanego systemu BLINC. Instalowano go w ciężkich bombowcach i to on faktycznie zrzucał bomby po tym, jak bombardier naciskał jaskrawoczerwony guzik "bomby w dół".

*

Rewolwer to przyrząd, którego jedynym przeznaczeniem było robienie dziur w ludziach. [...] W tej części planety, gdzie mieszkał Hoover, każdy kto chciał, mógł to kupić w najbliższym sklepie żelaznym. Mieli je policjanci. Mieli je przestępcy. Mieli je także ludzie, którzy znajdowali się pośrodku. Przestępcy celowali z rewolwerów do ludzi mówiąc: - Dawaj forsę - i ludzie zwykle dawali. Policjanci celowali do przestępców i mówili: - Stój! - albo coś innego, zależnie od sytuacji, i przestępcy zwykle słuchali. Czasem nie słuchali. Czasem żona była tak wściekła na męża, że dziurawiła go z rewolweru. Czasami mąż był tak wściekły na żonę, że robił w niej dziurę z rewolweru. I tak dalej. W tym samym tygodniu, kiedy oszalał Dwayne Hoover, czternastoletni chłopiec z Midland City podziurawił ojca i matkę, ponieważ nie chciał im pokazać złej cenzurki. Jego adwokat przygotował wniosek o uznanie go za chwilowo niepoczytalnego, to znaczy, że w momencie strzelania chłopiec stracił zdolność rozróżniania dobra i zła. Czasem ludzie dziurawili różnych sławnych ludzi, żeby zdobyć trochę sławy. Czasami ludzie wsiadali do samolotów, które miały lecieć w jakieś miejsce, i grozili, że podziurawią pilota i jego pomocnika, jeżeli nie polecą w inne miejsce.

Rzeźnia numer pięć

Tłumaczenie: Lech Jęczmyk

Była głupia, ale stanowiła nieprawdopodobna zachętę do robienia dzieci. Mężczyzna, który na nią spojrzał natychmiast odczuwał przemożną chęć naszpikowania jej dziećmi. Jak na razie nie miała ani jednego dziecka. Była zwolenniczką kontroli urodzin.

*


- Czy wiesz, co mówię facetom, którzy piszą książki przeciwko wojnie ?
- Nie. Ciekawe, co im mówisz.
- Mówię: Dlaczego nie piszesz książek przeciwko lodowcom ?

*

Niemcy wraz z psem przeprowadzali teraz operację wojskową, znaną pod zabawną nazwą, która mówi sama za siebie. Jest to przedsięwzięcie rzadko opisywane ze sczegółami, przedsięwzięcie, którego sama nazwa napotkana w komunikatach wojennych lub podręczniku historii kojarzy się licznym entuzjastom wojny z zaspokojeniem seksualnym. W wyobraźni miłosników wojen jest to cudownie łagodna gra miłosna po orgazmie zwycięstwa. Nazywa się przeczesywaniem terenu.

*


Boże, daj mi pogodę ducha, abym
godził się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniał to, co zmienić
mogę, i mądrość, abym potrafił
odróżnić jedno od drugiego

*

Mimo, że pociąg stał, wagony trzymano przez cały czas zamknięte. Nikomu nie wolno było wychodzić, aż do stacji przeznaczenia. Dla strażników chodzących wzdłuż pociągu każdy wagon stał się jednym organizmem, który jadł, pił i wydalał przez swoje otwory. Przez te same otwory mówił, a czasem krzyczał. Do środka szła woda, bohenki czarnego chleba, kiełbasa i ser, a wychodził stamtąd kał, mocz i mowa.

*

Film opowiadał o ameykańskich bombowcach z drugiej wojny światoweji o ich dzielnych załogach. Oglądany od tyłu wyglądał tak:
Amerykańskie samoloty, podziurawione, z rannymi i zabitymi na pokładach, startowały tyłem z lotniska w Anglii. Nad Francją naleciało na nie tyłem kilka niemieckich myśliwców, wysysając pociski i odłamki z niektórych bombowców i członków załogi. To samo zrobiły z zestrzelonymi amerykańskimi samolotami na ziemi, które wzbiły się tyłem w powietrze, zajmując miejsca w szyku.
Bombowce nadleciały tyłem nad płonące niemieckie miasto. Tam otworzyły swe luki bombowe i wysłały jakieś cudowne promieniowanie magnetyczne, które stłumiło pożary, zebrało je do stalowych pojemników i wciągnęło te pojemniki do brzuchów samolotów. Tam zostały one ułożone w równiutkie rzędy. Niemcy na dole mieli swoje cudowne urządzenia. Były to długie stalowe rury, które wysysały odłamki z ciał ludzi i samolotów. Mimo to nadal było kilku rannych Amerykanów i kilka uszkodzonych bombowców. Dopiero nad francją pojawiły się ponownie niemieckie myśliwce i zrobiły porządek, tak, że wszystko było jak nowe.

Po powrocie bombowców do bazy wyładowano z nich stalowe cylindry i odesłano je z powrotem do Stanów Zjednoczonych Ameryki, gdzie pracujące dzień i noc fabryki rozmontowywały cylindry, rozdzielając ich niebezpieczną zawartośc na minerały. Szczególnie wzruszało to, że pracę wykonywały prawie same kobiety. Potem minerały rozsyłano do specjalistów w róznych odległych okolicach. Ich zadaniem było ukryć je pod ziemią w tak sprytny sposób, żeby już nikomu nie zrobiły krzywdy.
Amerykańscy lotnicy oddali swoje mundury i zmienili się w zwykłych uczniaków. I Hitler też zmienił się w niemowlę, jak przypuszczał Billy Pilgrim, choć tego nie było w filmie. Billy kontynuował tylko myśl filmu. Wszyscy zamienili się w dzieci i cała ludzkośc bez wyjątku brała udział w biologicznym spisku, aby wydać parę doskonałych ludzi - Adama i Ewę.

*

Kiedy otworzono drzwi, Billy zaczął kasłać, a kaszląc popuszczał rzadkim łajnem. Było to zgodne z trzecią zasadą dynamiki sir Izaaka Newtona. Zasada ta mówi, że każdemu działaniu towarzyszy równe mu i przeciwnie skierowane przeciwdziałanie.
Zasadę tę stosuje się w technice rakietowej.

*

[...] Była to historia przybysza z Kosmosu, nawiasem mówiąc bardzo podobnego z wyglądu do Tralfamadorczyków. Przybysz prowadził poważne badania chcąc w miarę możliwości wyjaśnić, dlaczego chrześcijanie wykazują taką skłonność do okrucieństwa. Doszedł do wniosku, że przynajmniej częściowo wynika to z niedbałej konstrukcji fabulrnej Nowego Testamentu. Przybysz zakładał, że zamiarem Ewangelii było między innymi nauczenie ludzi miłosierdzia, nawet dla nejnędzniejszych z nędznych.
Tymczasem wymowa Ewangelii była taka:
Zanim kogoś zabijecie, upewnijcie się, czy nie ma zbyt mocnych pleców. Zdarza się.

Brakiem wszystkich opowieści o Chrystusie, twierdził ów przysbysz z Kosmosu, jest to, że Chrystus, który nie prezentował się zbyt okazale, był w rzeczywistości Synem Najpotężniejszej Istoty Wszechświata. Czytelnicy wiedzieli o tym od początku, toteż kiedy dochodzili do sceny ukrzyżowania, mysleli sobie to, co Rosewater odczytał na głos:
O rany, też sobie wybrali faceta do linczowania.!
Za tą myślą jak cień szła inna: są inni faceci, których można linczować. Jacy ? Tacy, którzy nie mają pleców. Zdarza sie.

Przybysz z Kosmosu podarował Ziemianom nową Ewangelię. Jezus był w niej naprawdę nikim i stał ością w gardle wielu facetom, którzy mieli znacznie lepsze plecy niz on. Mimo to nadal głosił wszystkie te cudowne i zgadkowe rzeczy, które znamy z innych Ewangelii.
Tak więc pewnego dnia ludzie zabawili się, przybijając go do krzyża i wkopując ten krzyz w ziemię. Uczestnicy linczu byli przekonani, że sprawa nie wywoła żadnych następstw. Czytelnik powinien być również o tym przekonany, ponieważ nowa Ewangelia podkreślała przy każdej okazji, że Jezus był nikim.
I nagle, na chwilę przed śmiercią tego włóczęgi, rozwarły się niebiosa wśród grzmotów i błyskawic i rozległ się głos Boga. Bóg powiedział ludziom, że adoptuje tego włóczęgę, czyniąc go swoim synem i dając mu wszlka władzę i przywileje Syna Stwórcy Wszechświata na wsze czasy. I powiedział Bóg, że od tej chwili będzie karał okrutnie każdego, kto spróbuje się znęcać nad jakimś biedakiem, który nie ma pleców.

*

[...] Trout napisał kiedyś książkę o drzewie dolarowym. Zamiast liści rosły na nim dwudziestodolarowe banknoty. Kwitło obligacjami pożyczki państwowej, a owocowało diamentami. Do drzewa ściągali ludzie, którzy zabijali się pod nim nawzajem, dostarczając w ten sposób doskonałego nawozu.

Syreny z Tytana

Tłumaczenie: Jolanta Kozak

Życie jest zabawne, kiedy się tylko przestać nad nim zastanawiać.

*

Nie ma powodu, dla którego zło miałoby triumfować częściej niż dobro. Triumf to kwestia organizacji. Jeżeli istnieje coś takiego jak zastępy anielskie, to mam nadzieję, że działają one według schematu organizacyjnego Mafii.

Recydywista

Tłumaczenie: Jolanta Kozak

Myśląc każdy z osobna o brutalnych praktykach świata biznesu, doszli do oczywistego wniosku, że pola bitewne pierwszej wojny światowej są niczym innym jak dodatkowymi placówkami obrzydliwie niebezpiecznej pracy, gdzie garstka ludzi dogląda zagłady milionów w nadziei, że zbije na tym grubszą forsę.

*

Mary Kathleen O'Looney nie była wszak jedyną babcią z torbami w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Takich jak ona było w całym kraju dziesiątki tysięcy. Wielka machina gospodarcza produkowała ich całe obszarpane legiony, najzupełniej przypadkowo i bez określonego celu.
Inny sektor tej samej machiny wypluwał ustawicznie dziesięcioletnich morderców bez szans na resocjalizację, diabły z piekła narkotyków, sadystów katujących dzieci i szereg innych nieprzyjemnych obiektów. Utrzymywano, że stale prowadzi się badania nad wadliwym funkcjonowaniem machiny. Bliżej nieprecyzowane naprawy odkładano na przyszłość.

*

W końcu to myśliciele, nie kto inny, pozakładali obozy śmierci. Byle półgłówek nie wymyśliłby obozu zagłady z siecią torów kolejowych i krematoriami pracującymi dwadzieścia cztery godziny na dobę. Byle półgłówek nie zdołałby też udowodnić, że obóz zagłady służy dobru ludzkości.

Kocia kołyska

Tłumaczenie: Lech Jęczmyk

Człowiek musi coś mówić, żeby nie wyjść z wprawy. Trzeba mieć sprawnie funkcjonujące narządy głosowe, na wypadek, gdyby się miało coś naprawdę ważnego do powiedzenia.

*

Dojrzałość polega na tym, że człowiek wie, gdzie kończą się jego możliwości.

*

Nauka to czary, które naprawdę działają.

Slapstick

Tłumaczenie: Marek Fedyszak

Jeśli chodzi o ludzi, których już pochowano na tym cmentarzu, odgrodzonym płotem od rezydencji - spoczywali tam w większości hodowcy jabłek, ich małżonki i potomstwo. Większość z nich była zapewne równie niepiśmienna i ciemna, jak Melody i Isadore. Innymi słowy, byli oni niewinnymi wielkimi małpami dysponującymi ograniczonymi możliwościami wyrządzania szkód, którymi ludzie, zdaniem takiego starucha jak ja, zawsze mieli być.

*


- [...] nie jesteś lepszy od Albańskiej Grypy i Zielonej Śmierci, skoro potrafisz zabijać dla zabawy.

*

Historia jest tylko spisem niespodzianek. Może nas jedynie przygotować na kolejną niespodziankę.

*


- Kocham cię, Elizo.
Eliza zastanowiła się przez chwilę.
- Nie - powiedziała w końcu - nie podoba mi się.
- Dlaczego ?
- To tak, jakbyś przystawił mi pistolet do skroni. To tylko sposób na zmuszenie kogoś do wypowiedzenia czegoś, czego prawdopodobnie nie myśli. Cóż innego mogę odpowiedzieć ja czy ktokolwiek inny jak tylko, że "Ja też cię kocham" ?

Trzęsienie czasu

Tłumaczenie: Andrzej Chajewski

Jakiś czas temu dostałem głupio sentymentalny list od pewnej kobiety. Wiedziała, że ja też jestem sentymentalnym głupcem, czyli demokratą z Północy. Była w ciąży i chciała wiedzieć, czy to nie błąd wydawać niewinne dziecko na świat tak zły.
Odpowiedziałem jej, że moje życie było godne przeżycia dzięki świętym, których spotykałem, ludziom zachowującym się nieegoistycznie i rozsądnie. Pojawili się oni w najbardziej nieoczekiwanych miejscach. Być może ty, drogi czytelniku, jesteś albo mógłbyś zostać świętym, którego spotka słodka dziecina.
Wierzę w grzech pierworodny. Wierzę też w pierworodne dobro. Rozejrzyj się!

*

Istnienie karabinów i pistoletów, prostych w obsłudze jak zapalniczka i tanich jak tostery, którymi można, jeśli komuś przyjdzie na to ochota, zabić Fatsa, Abrahama Lincolna, Johna Lennona, Martina Luthera Kinga albo kobietę pchającą wózek dziecinny, powinno przekonać każdego, że - by zacytować starego pisarza science-fiction Pstrąga Zabijuchę:- "Życie to gar gówna".

*

Ci pierdu-dyrdu artyści tworzą za pomocą papieru i atramentu żywe, oddychające, trójwymiarowe postaci - kontynuował. Cudownie! Jakby ta planeta ni zdychała z powodu trzymiliardowego nadmiaru żywych, oddychających, trójwymiarowych postaci.

*

Kilku z tych zbrodniarzy ma Żelazne Krzyże, przyznawane tylko tym Niemcom, którzy wykazali się tak niebywałą odwagą na polu walki, że można ich spokojnie sklasyfikować jako psychopatów.

*

Jedna parogodzina to sześćdziesiąt minut, podczas których małżonkowie są dostatecznie blisko siebie, żeby nawzajem się postrzegać i żeby jedno z nich, jeśli tego zechce, mogło spokojnie, nie wydzierając się, powiedzieć drugiemu, co myśli.

*

Jest takie ciało niebieskie w Układzie Słonecznym, którego mieszkańcy są tak głupi, że przez milion lat nie załapali, iż ich planeta ma drugą półkulę. Przyszło im to do głowy dopiero pięćset lat temu! Zaledwie pięćset lat temu! Niemniej mieszkańcy nazywają siebie Homo Sapiens.

Niech pana Bóg błogosławi panie Rosewater

Tłumaczenie: Lech Jęczmyk

Historia [...] uczy nas na pewno jednego, a mianowicie, że rozdawanie majątku jest czymś daremnym i szkodliwym. Zmienia to biedaków w żebraków, nie dając im bogactwa ani nawet zamozności.

Sinobrody

Tłumaczenie: Michał Kłobukowski

Kto spojrzał w twarz Gorgonie, ten podobno zamieniał się w kamień. Powiedziałem dziś o tym małolatom nad basenem. Nigdy nie słyszeli o Gorgonie. Pewnie nigdy nie słyszeli o niczym, czego w ciągu ostatniego tygodnia nie pokazano w telewizji.

*

Właśnie z nią pierwszą się kochałem, mając dziewiętnaście lat! Boże, ależ ze mnie mendliwy zgred, skoro myślę o tej incjacji seksualnej, jakby to był cud równy gmachowi Chryslera, a tym czasem piętnastoletnia córka mojej kucharki bierze pigułki antykoncepcyjne!

Galapagos

Tłumaczenie: Dariusz Józefowicz

Pan, doktorze *Hiroguchi - kontynuowała Hisako - myśli zapewne, że każdy człowiek, z wyjątkiem pana, zagraca po prostu przestrzeń na tej planecie; że robimy zbyt wiele hałasu, dewastujemy cenne bogactwa naturalne, płodzimy za dużo dzieci i wszędzie tworzymy śmietniki. A przecież byłoby to znacznie sympatyczniejsze miejsce, gdyby tych parę głupich sztuczek, do jakich jesteśmy zdolni i do których masz słabość, przejęły maszyny. Taki cudowny Mandarax, którym się właśnie skrobiesz w ucho - czymże jest, jeśli nie pretekstem dla małodusznego egoisty, by nie płacić czy choćby dziękować komukolwiek za wiedzę z matematyki, historii, medycyny, za znajomość języków obcych, literatury, ikebany i tym podobnych ?

*

Milion lat temu odbywały się żarliwe debaty na temat, czy ludzie powinni, czy nie powinni używać mechanicznych środków powstrzymujących spermę od zapłodnienia jajeczka lub usuwających zapłodnione jajeczko z macicy po to, by liczba ludzi nie przerosła możliwości ich wykarmienia. Ten problem jest już dzisiaj całkowicie załatwiony, przy czym nikt nie musi robić niczego wbrew naturze. Mieczniki i rekiny utrzymuja ludzką populację w ryzach i nikt nie głoduje.

*

[...] Postanowiłem zatem przeszkodzić piszącemu na maszynie ojcu i zapytać go, co dziedziczę po jego rodzinie. Nie miałem wówczas pojęcia, czym jest sperma, więc przez kilka lat nie potrafiłem zrozumieć jego odpowiedzi. - Chłopcze - powiedział ojciec - pochodzisz z długiej linii stanowczych, zaradnych mikroskopijnych kijanek, z których każda wygrała swój wyścig.

*

[...] mój ojciec, który był pisarzem fantastyczno-naukowym, napisał swego czasu nowelkę o facecie, z którego wszyscy się nabijali, ponieważ konstruował sportowe roboty. Zbudował robota golfowgo, który za każdym razem trafiał do dołka; robota koszykarskiego, który nigdy nie pudłował; robota tenisowego, któy za każdym serwisem zdobywał asa, i tak dalej. Z początku ludzie nie potrafili uświadomić sobie, zastosowania podobnych robotów do czegokolwiek. Od wynalazcy odeszła żona - nawiasem mówiąc, to samo prytrafiło się mojemu ojcu - a jego dzieci usiłowały wsadzić go do czubków. Ale potem konstruktor przekonał speców od reklamy, że jego roboty mogłyby również zachwalać samochody, piwo, żyletki, zegarki, perfumy czy cokolwiek innego. Tym sposobem dorobił się wielkiej fortuny, ponieważ, według mojego ojca, wielu entuzjastów sportu pragnęło być dokładnie takimi, jak owe roboty. I nie pytajcie, dlaczego.

*

[...] zdolność ludzkości do szybkiej regeneracji przy pomocy dzieci sprawiała, że wielu ludzi traktowało eksplozje jak rodzaj show biznesu, jako wyższe formy autoekspresji i czagoś tam jeszcze.

*

Współczuję mu ponieważ wciąż jeszcze pamiętam, co czułem mając szesnaście lat. To piekielna tortura być tak podnieconym. Ani wtedy, ani teraz orgazm nie przynosi ukojenia. Orgazm, potem mija dziesięć minut, no i co? Nie pozostaje nic innego, tylko zafundować sobie następny. A tu jeszcze trzeba odrobić lekcje.

Losy gorsze od śmierci

Tłumaczenie: Jan Rybicki

Nawet Jezus Chrystus, gdyby Go nie ukrzyżowano, zacząłby się kiedyś powtarzać.

*

Udaje mi się stosować do trzech zasad dobrego życia określonych przez nieżyjącego już Nelsona Algrena.
Zasady te oczywiście brzmią następująco: nie jadać w knajpach zwanych "U mamy", nie grać w karty z facetami, których nazywają "szef" i, co najważniejsze, nie chodzić do łóżka z ludźmi, którzy mają więcej kłopotów niż ja.

*

Jeśli dziennik telewizyjny za mną, któż przeciwko mnie?

Pianola

Tłumaczenie: Wacław Niepokólczycki

W każdym razie Thoreau siedział w mamrze, ponieważ nie chciał zapłacić podatku na poparcie wojny meksykańskiej. Nie wierzył w wojnę. I Emerson przyszedł go odwiedzić.
- Henry - powiada. - Dlaczego tu jesteś?
A Thoreau mu na to:
- Ralph, a dlaczego Ciebie tutaj nie ma?

Matka Noc

Tłumaczenie: Lech Jęczmyk

Jesteśmy tym, kogo udajemy, i dlatego musimy bardzo uważać, kogo udajemy.

Rysio Snajper

Tłumaczenie: Marek Fedyszak

Myślę, ze to jest właśnie mój największy zarzut wobec życia: zbyt łatwo można popełnić najkoszmarniejsze błędy.

Tabakiera z Bagombo

Tłumaczenie: Elżbieta Zychowicz

Helmholtz rozmyślał o miłości, gdy wracał do samochodu, uginając się pod ciężarem ogromnego trofeum. Jeśli miłość jest ślepa, obsesyjna, wymagająca, pozbawiona rozsądku i tak szalona, jak mówią ludzie, to nigdy jej nie poznał. Westchnął, podejrzewając, że coś stracił, nie zaznawszy namiętności ani romantycznych uniesień.

Skrzynka Asi Skrzynka Krzysia

Wszelkie pochwały, peany i zachwyty, a także propozycje współpracy prosimy zamieszczać w Księdze Gości lub przesyłać bezpośrednio do Aśki lub Krzyśka.

Strona Główna   Powrót